piątek, 25 marca 2016

List do Hebrajczyków (I)

Wiadomości wstępne
Ostatnim listem, który pozostał nam do omówienia w ramach zbioru przypisywanego osobie św. Pawła, jest List do Hebrajczyków, określany onegdaj jako List świętego Pawła do Żydów. Nie mieści się on w żadnym z podzbiorów Corpus Paulinum, typu: Listy wielkie, więzienne, pasterskie czy eschatologiczne. Jest zatem traktowany jako jednostka niezależna, a ks. Tronina w swoim komentarzu do tego dzieła napisał, iż jest to „słowo zachęty na dni ostatnie”.

Uważa się, że motywem przewodnim Listu do Hebrajczyków jest „poszukiwanie drogi zjednoczenia z Bogiem”. Z jednej strony ukazuje on bowiem człowieka „rozdartego” między ziemią a niebem, ale z drugiej ukazuje też Chrystusa, Boga-człowieka, doskonałego pośrednika (Arcykapłana), który jako jedyny jest w stanie uleczyć to rozdarcie i radykalnie zmienić ludzką egzystencję.
W życiu osoby żyjącej we wspólnocie z Chrystusem Arcykapłanem znika raz na zawsze starotestamentowy podział na na sacrum i profanum. Ciało Mistyczne Chrystusa obejmuje bowiem wszystkie wymiary ludzkiej i chrześcijańskiej egzystencji.
Kanoniczność listu
… czyli jego przynależność do zbioru ksiąg świętych Kościoła, rzadko była podawana w wątpliwość, jakkolwiek już od czasów starożytnych był on kwestionowany co do swej autentyczności, czyli Pawłowego autorstwa. Współcześnie jest traktowany jako list deuterokanoniczny, czyli nieco później od innych tekstów nowotestamentowych włączony do kanonu Pisma świętego.
Nieznane są dokładne okoliczności powstania tego dzieła, tzn. adresaci, miejsce i czas, ani też…
Autor listu
Obecnie uważa się na podstawie badań nad tekstem, iż z całą pewnością nie był nim Paweł. Przytacza się w związku z tym następujące argumenty.
Język oraz styl pisma mają „piękną czystość, niespotykaną u św. Pawła” (Biblia Jerozolimska, „Listy świętego Pawła. Wstęp”).
Ani razu w pismach tzw. proto-Pawłowych, czyli z całą pewnością napisanych przez Apostoła Narodów (przypomnijmy — są to: Rz 1-2Kor Ga Flp Flm 1Tes), nie pojawia się tytuł „arcykapłan” w odniesieniu do Chrystusa. Odmienny jest też sposób cytowania tekstów starotestamentowych: autor Hbr używa wyłącznie Biblii Greckiej, czyli Septuaginty (LXX), i poprzedza wszystkie cytaty czasownikiem „mówić” w różnych jego formach gramatycznych, a nie — jak zazwyczaj u Pawła — zwrotem: „jest napisane”.
Ok. 168 słów z Hbr nie występuje nigdzie więcej w NT (czyli są to tzw. hapaks legomena, a zatem słowa jeden raz występujące w danym tekście czy zbiorze).
Wreszcie autobiograficzne zakończenie w 13,19.22-25, różniące się stylem od reszty listu, jest ewidentnie późniejszym dodatkiem.
Kościół Zachodni (Rzym) odrzucał więc Pawłowe autorstwo Hbr aż do IV w. (np. trzeci synod w Kartaginie z 379 r. oraz synod w Hipponie z 393 r. wyłączają Hbr spośród listów Pawła), natomiast Kościół Wschodni (Konstantynopol) przyjmował je, ale z zastrzeżeniem co do formy literackiej (Klemens Aleksandryjski i Orygenes).
Za Pawłowym autorstwem opowiadali się: Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Hieronim, Augustyn, Euzebiusz z Cezarei oraz Tomasz z Akwinu. Zdaniem wspomnianego Euzebiusza, list początkowo został napisany przez Pawła po hebrajsku (czy też raczej po aramejsku), a następnie przetłumaczony na grekę przez Łukasza. Późniejsze jednak badania literackie tekstu nie wykazały niedoskonałości ewentualnego przekładu. Przeciw Pawłowemu autorstwu byli natomiast: Ireneusz, Hipolit, Gajusz z Rzymu, Ambrozjaster oraz tzw. Fragment Muratoriego.
Wniosek negatywny („Paweł nie jest autorem Hbr”) wydaje się więc być dla wielu egzegetów i teologów całkiem pewny. Wniosek pozytywny („kto nim jest?”) nie jest już tak oczywisty. Sugerowano zatem różne postacie: Łukasza (ks. Jelonek), Apollosa (M. Luter), Barnabę (Tertulian, ks. Tronina), Pryscyllę i Akwilę (nurt feministyczny w egzegezie) lub Klemensa Rzymskiego (Erazm z Rotterdamu). Spośród wymienionych osób na szczególną uwagę zasługuje Apollos, Żyd z Aleksandrii Egipskiej, którego znajomość Pism (dynatos ōn en tais grafais) oraz elokwencję (anēr logios) bardzo wychwalał Łukasz (Dz 18,24nn). Te cechy są rzeczywiście widoczne w tym liście „o treściach i języku kultury aleksandryjskiej” (Filon), z apologetyką o pięknej „oratorskiej mocy” i z argumentacją opartą całkowicie na interpretacji ST (tak Biblia Jerozolimska, „Listy świętego Pawła. Wstęp”).
Gwoli jasności zaznaczmy jednak na koniec, iż nieznajomość autora Hbr nie wpływa jednak w niczym na natchnienie Boże i kanoniczność tego tekstu.
Zapytajmy zatem teraz, kim są jego…
Adresaci
Co prawda, tytuł listu (pros Hebraiūs, „do Hebrajczyków”) pochodzi dopiero z II w., ale z treści pisma wynika, iż jego odbiorcy mają bardzo dobrą znajomość ksiąg, praktyk religijnych i instytucji ST, a zatem niewątpliwie pochodzą z judaizmu (tzw. judeochrześcijanie). Duży nacisk tematyczny położony na kult i liturgię świątynną pozwala zawęzić ich grupę przede wszystkim do kapłanów z Jerozolimy. Wiadomo, iż ci spośród nich, którzy uwierzyli w Jezusa jako Mesjasza, wskutek prześladowań przez współbraci byli zmuszeni przenieść się z Jerozolimy do Cezarei Nadmorskiej lub nawet dalej — do Antiochii Syryjskiej. Być może tęsknota za pięknem kultu świątynnego, wcześniej przez nich sprawowanego w Jerozolimie, a może też i jakieś rozczarowanie nową wiarą, „mało utwierdzoną i słabo wyjaśnioną”, oraz niewątpliwie same prześladowania, mogły wywoływać w nich pokusę powrotu do tego, co było wcześniej. Stąd, po pierwsze, tak silne wyeksponowanie w liście, że tylko Chrystus jest pośrednikiem (mesitēs) i to wyższym od kapłanów ST i Mojżesza (3,1-6), wyższym od Aarona (4,14 — 5,10; 7) i od aniołów (1 — 2). Jego jedyna ofiara skutecznie i definitywnie zastępuje i wypełnia w sobie wszystkie ofiary ST (8,1 — 10,18). Stąd też, po drugie, tak radykalne przeciwstawianie sobie instytucji Starego i Nowego Testamentu, typologiczne (czyli w formie zapowiedzi) interpretowanie rzeczy minionych, ukazywanie życia chrześcijańskiego jako pielgrzymowania ku obiecanemu „odpoczynkowi”, ze światłem wiary, która przyświecała onegdaj wędrówce Narodu Wybranego w epoce Wyjścia z Egiptu, a także wszystkim świętym i męczennikom Starego Przymierza (3,7 — 4,11; 11).
Wniosek z powyższego przedstawienia wydaje się następujący: List do Hebrajczyków jest nie tyle skierowany do Hebrajczyków en globe, co raczej do kapłanów jerozolimskich, którzy uwierzyli w Jezusa jako oczekiwanego Mesjasza.
Gatunek literacki
Listu do Hebrajczyków, nawet przy pobieżnej jego analizie, nie wykazuje cech właściwych listom epoki grecko-rzymskiej. Na przykład wprowadzenie 1,1-4 jest nie tyle wstępem do listu (tzw. praescriptio), co raczej początkiem jakiejś homilii. Autor nigdzie nie wspomina też odbiorców tego pisma. Jedynie zakończenie 13,22-25 ma charakter epistolarny (wraz z pozdrowieniami), ale następuje ono po doksologii 13,20n, która wykazuje wszelkie cechy pierwotnego zakończenia tekstu. Wydaje się więc, iż fragment 13,22-25 jest późniejszym dodatkiem redakcyjnym, w którym ktoś „pseudonimicznie” poleca to pismo braciom jako ho logos tēs paraklēseōs, „słowo zachęty i pocieszenia”.
Hbr 1,1 — 13,21 miałby zatem formę homilii (arcykapłańskiej), do której dołączono krótki tekst (tzw. bilecik) o cechach epistolarnych 13,22-25.
Podsumowując dotychczasowe rozważania można zatem przedstawić trzy, nieco szokujące, wnioski. Otóż tzw. List św. Pawła do Hebrajczyków — jak to dawniej mówiono — po pierwsze, nie jest listem; po drugie, nie jest napisany przez św. Pawła; i po trzecie, nie jest skierowany do Hebrajczyków…
Miejsce i czas napisania
Wskazówką (lecz nie jednoznaczną) co do miejsca jego powstania jest zwrot zawarty w dodatku redakcyjnym (13,24): aspadzontai hymas hoi apo tēs Italias, „pozdrawiają was ci z Italii”. Sformułowanie: „ci z Italii”, może zarówno wskazywać na tych, którzy pochodzą z Italii i tam mieszkają (skąd list jest pisany), jak i — co jest bardziej prawdopodobne gramatycznie — jest informacją o tych, którzy pochodzą, co prawda, z Italii, ale mieszkają w diasporze (list jest zatem pisany z innego miejsca niż Italia).
Co do czasu powstania listu informacja zawarta w 13,22-25 (o Tymoteuszu, „który został zwolniony”) także jest niejasna. Skoro jednak Hbr był znany Klemensowi Rzymskiemu (ok. 95 r.), tzn. że musiał powstać wcześniej. Jeśli z kolei teksty: 8,4; 9,9; 10,1-3.11 (pisane w czasie teraźniejszym) są świadectwem nadal odbywającego się kultu świątynnego w Jerozolimie, to oznacza, że list powstał przed jej zburzeniem, czyli przed rokiem 70 n.e. Gdyby bowiem autor pisał po 70 r., niewątpliwie wspomniałby o zburzeniu świątyni i ustaniu kultu, bo byłby to dla niego ważki argument potwierdzający przejściowość kultu Mojżeszowego (na czym mu przecież bardzo zależy).
Hbr odwołuje się (?) do tzw. Listów więziennych św. Pawła (Flp oraz Kol i Flm), a dwa ostatnie spośród nich powstały jesienią 60 r. w Rzymie. Zatem czas napisania Hbr można by było zawęzić do lat 63-66. W tym kontekście czasowym i historycznym dobrze lokują się — jak się wydaje — przynaglające apele o zachowanie gorliwej wiary (10,25 i in.).
I jeszcze dwa słowa w kwestii, jaki był…
Motyw napisania listu

Hbr nie tyle wzywa judeochrześcijan (ze środowiska kapłańskiego) do nawrócenia, co raczej do wytrwania w wierze, do umocnienie się po doświadczeniach prześladowań (10,32-35), przestrzega ich przed niebezpieczeństwem odstępstwa od wiary i przed pokusą powrotu do dawnego kultu. „Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się” (10,37).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz